cofnij Stare Dobre Małżeństwo
"Bieszczadzkie anioły"
zamknij
01 - Tu asfalt się kończy
02 - Najeli
03 - Nocna piesn zarowki
04 - Kolysanka z Ogrodowej
05 - Zbieg okoliczności łagodzących
06 - Przyjazd po latach
07 - List do Ogrodowej
08 - Oczekującej
09 - Glupi Gienek
10 - Bieszczadzkie anioly
11 - Krynica zdroj
12 - Czarna suka
13 - Anioł zimowy
14 - Do ostatniej pestki
15 - Anioly na poddaszu placza
16 - Bieszczacki odjazd
17 - Odludzie
18 - Leluchów




Stare Dobre Małżeństwo - Tu asfalt się kończy

Tu asfalt się kończy, a zaczyna blues
Na płocie list gończy i po prostu luz
A termometr w oknie lekko dziś moknie
I wskazuje plus minus chyba ze trzy stopnie
Gdy Ogrodowa moczy się
To tak naprawdę nie jest źle
Bo ta ulica ma swój styl
Warto tu wpaść na kilka chwil
Tu Leona spotkasz czasem
Kiedy wypije to zaraz płacze
Tu żyje jeszcze sopel Jan
Był elektrykiem, dzisiaj jest sam
Tu asfalt się kończy, a zaczyna noc
Na płocie list gończy stracił swoją moc
A termometr w oknie męczy się okropnie
I wskazuje plus minus może ze trzy stopnie
Na Ogrodowej pusto dziś
Chłopcy do wojska musieli iść
Kiedyś wrócą na Ogrodową
Choć może już okrężną drogą
Bo tu zostały ich pierwsze ślady
I pierwsza miłość z tamtych lat
I te piwonie, które tak szalały
Po ogrodach przez cały czas

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Najeli

Gdy mówię Meksyk, To jesteś Ty Najeli
Gdy myślę Cancun , najpierw ty się zjawiasz
Do Tulum przybywasz na morskich falach
Córko wodza Majów, a może córo bogów.
Gdy się uśmiechasz to laguna śpiewa
A kiedy tańczysz Meksyk w ogniu staje
Rosyjski generał kiedy cię zobaczył
Szklankę wódki haustem wypił przy barze
Wojna w powietrzu wisiała już prawie
A żołdakowi bardziej wisiały medale
Powoli Tequile jak słońce sączyłem
A wiatr na piasku pisał wciąż twe boskie imię
Nakeli...
Gdy mówię Meksyk...

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Nocna pieśń żarówki

Jestem żarówką tej nocy
Tak wolno wiszę u sufitu
Kołyszę się jak wisielec
I jasno patrzę w przyszłość
Jestem żarówką tej chwili
Małą łysą śpiewaczką
Śpiewać chcę o obłędzie
Najtrudniej będzie zacząć
Jestem żarówką w tym hotelu
Prąd wartko płynie mi w żyłąch
Rozgarniam włosy tej nocy
Już bardzo późna godzina
Jestem żarówką setką
A pode mną się kochają
Jednak mnie nie zgasili
Patrzę w oczy tej małej

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Kołysanka z Ogrodowej

Śpisz tak cicho
moja mała
jakbyś tylko w sen
wmyślać się chciała
Dlatego
przy tobie
nawet księżycowi
chodzi po głowie
że zbyt głośno
wędruje
po Ogrodowej
Śpisz tak spokojnie
moja miła
że wiatr za szybą
gwiżdże z podziwu
On jest dzisiaj
przybyszem
któremu serce
nie mieści się w rynnie
ale i tak
w twój sen
nie wpłynie
Śpisz tak mocno
moja droga
że stary niedźwiedź
przy tobie zaledwie
drzemie
w swej gawrze
Śpisz tak pięknie
moja zmęczona
jakbyś pierwszy raz
w życiu spała

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Zbieg okoliczności łagodzących

Szliśmy do siebie ty i ja
A drogi nasze wciąż mroczne były
Lecz znalazł się ktoś i pomógł nam się spotkać
Wśród zielonej nasze równiny
Wyszliśmy piękni na siebie
I tacy zadziwieni
Nasze serca gorące bić razem zaczęły
Jakby same tylko były na ziemi
A przecież mogłem być przed twoją erą
A przecież mogłaś być przed moją erą
Zbiegliśmy razem ty i ja Z gór ośnieżonych w ciepłą dolinę
Kto tak dobry był i pomógł nam się spotkać
Tej oszalałej gęstwinie
Wyszliśmy nadzy a siebie
Z nocy na światło dzienne
Nasze zegarki ślepe chodzić nagle zaczęły
O jednej i tej samej godzinie
A przecież...

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Przyjazd po latach

Miedziana klamka
Głośno się śmiała
Na powitanie
Słońce w niej drzemało
Na jedno oko
Całkiem miedziane
Wtedy jeszcze wierzyłem
Że słoneczna szyszka
Mieszka za górą
A góra nasza
Od stóp do głów
Porosła
Nacisnąłem klamkę
Ciepłą od słońca
I drzwi puściły
Nie było cię w drzwiach
Nie było cię w snach
Na progu stał ktoś inny
Nie było cię w drzwiach
Nie było cię w snach
Klamka zapadła
Drzwi się zamknęły
Na amen
Miedziana klamka
Już się nie śmiała
Na powitanie
Nie ma cię w rzwiach
Nie ma cię w snach
Na progu stoi ktoś inny
Nie ma cię w drzwiach
Nie ma cię w snach

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - List do Ogrodowej

W pierwszych słowach mego listu
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Ten z kapliczki przy Ogrodowej
Za to że niósł nam czysty płomień
W drugich słowach mego listu
Niech będzie pochwalone domowe ognisko
Które płonęło przy Ogrodowej
Za to że niosło żywy ogień
W trzecich słowach mego listu
Niech będzie pochwalony krzak agrestu
Ten z ogrodu przy Ogrodowej
Który ogniem zapłonął o zachodzie
Na tym kończę list do Ogrodowej
Całe życie sercem pisany
I pozdrawiam każdy kamień
Ja wciąż wierny twój -

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Oczekującej

Czas przelicytował
wszystkich zalotników
i został najwierniejszym
kochankiem
Gada z nim
po zamknięciu sklepu
słów drobne monety
toczą się po podłodze
Za zwiędły dekolt
wędruje koperta
znaczek gdzieś odpadł
jak tynk w starym murze
Odpisałaś mu wtedy
chyba nie tak jak trzeba
może o jedno słowo
było za dużo
I juz nie wrócił
nie dał znaku życia
a ty wciąż w sklepie
ziarnka maku liczysz
Czas przelicytował
wszystkich zalotników
i został najwierniejszym
kochankiem

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Głupi Gienek

Gienek gra na gitarze
miał być szewcem
lecz mu nie wyszło
Za oknem jesień
przybija podkówki
chyba na przyszłość
Gitara Gienka
jest taka cienka
po prostu - mało ma strun
Lecz Gienek jej wierzy
wie że struna pęka
zwłaszcza gdy cienka
i już
Gienek nie będzie
już szewcem
bo wbił sobie w głowę gwóźdź
Woli gitarę
mieć za żonę
z gitarą bierze ślub
Gitara Gienka
jest taka cienka
po prostu - mało ma strun
Lecz Gienek jej wierzy
wie że struna pęka
zwłaszcza gdy cienka
i już

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Bieszczadzkie anioły

Anioły są takie ciche, zwłaszcza te w Bieszczadach
Gdy spotkasz takiego w górach wiele z nim nie pogadasz
Najwyżej a ucho ci powie, gdy będzie w dobrym humorze
Że skrzydła nosi w plecaku nawet przy dobrej pogodzie
a G
a e
C G C F
C G a G a
Anioły są całe zielone, zwłaszcza te w Bieszczadach
Łatwo w trawie się kryją i w opuszczonych sadach
W zielone grają ukradkiem, nawet karty mają zielone
Zielone maja pojęcie, a nawet zielony kielonek
Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły
Dużo w was radości i dobrej pogody
Bieszczadzkie anioły, anioły bieszczadzkie
Gdy skrzydłem cię trącą już jesteś ich bratem
a G a
C G C
a G a
C G a
Anioły są całkiem samotne, zwłaszcza te w Bieszczadach
W kapliczkach zimą drzemią, choć może im nie wypada
Czasem taki anioł samotny zapomni dokąd ma lecieć
I wtedy całe Bieszczady mają szaloną uciechę
Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły ...
Anioły są wiecznie ulotne, zwłaszcza te w Bieszczadach
Nas też czasami nosi po ich anielskich śladach
One nam przyzwalają i skrzydłem wskazują drogę
I wtedy w nas się zapala wieczny bieszczadzki ogień
Anioły bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły ...

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Krynica Zdrój

Kino "Jaworzyna" nie wie co jest grane
bo film spadł z afisza głową w dół
wiatr halny - podobno - maczał w tym palce
mówią też ze aktor przed filmem dużo pił
W restauracji "Hawana" której nazwa jeszcze
ostała się zwycięsko i czeka na zgon
miejscowy Fredek Kastro pije słowacki rum
z trzciny cukrowej a może z przemytu ci on
Nie wiem - nie powiem
nie chcę skłamać
Krynica też milczy
nie ma własnego zdania
Kastro zasnął na bakier z furażerka wojskową
wcześniej ją przyozdobił orzełkiemz koroną
ochroniarzem będzie na wieczorku zapoznawczym
roboty tam niewiele bo każdy chce tańczyć
Już kukułka kuka całkiem diskopolowo
i podrzuca ukradkiem jaja na twardo
krynickim deptakiem idzie młoda wiosna
z zielono - szaloną we włosach kokardą
Nie wiem - nie powiem
nie chcę skłamać
Krynica też milczy
nie ma własnego zdania

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Czarna suka

Noc taka wierna
Jak czarna suka
Kły jej tylko iskrzą
Szalone gwiazdy
Księżyc o jodłę
Zaczepił rogiem
Trudno mu będzie
Za górę się zaszyć
A na balkonie
Ktoś całkiem blady
Gra sam ze soba
W otwarte karty
Kierowa dama
Wypadła z talii
Lecz trzeba liczyć
Na pomyslne wiatry
Cicho w uzdrowisku
O tej porze roku
Lokal "Pod Kogutkiem"
Pusty już prawie
Do gości ostatnich
Przysiada się wrzesień
Miasteczko na klucz
Zamknęły żurawie

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Anioł zimowy

Na aniele czapka
z ciepłej wełny gore
anioł z gór się urwał
jeszcze przed wieczorem
Niosło go Beskidem
nosiło po lesie
lecz wrócił w Bieszczady
teraz ogrzać chce się
Aniele grudniowy
zimny do połowy
zostań trochę z nami
zagrzej sobie nogi
Aniele styczniowy
zmiłuj się nad nami
jeszcze zdążysz poznać
niebieskie polany
Na aniele czapka
z anielskim pomponem
anioł chce odlecieć
jeszcze przed wieczorem
Dalej jednak siedzi
trochę zagadkowy
Czapki z miękkiej wełny
nie zdejmuje z głowy
Aniele lutowy
zimny do połowy
zostań jeszcze z nami
już puszczaja lody
Aniele marcowy
zmiłuj się nad nami
zdążysz jeszcze odwiedzić
niebieskie polany
Anioł się zasiedział
do następnej zimy
jest taki niebieski
a my się cieszymy
Zawsze to z aniołem
raźniej chyba bywa
zwłaszcza gdy za oknem
trzyma tęga zima
Aniele grudniowy
zimny do połowy
zostań trochę z nami
zagrzej sobie nogi
Aniele styczniowy
zmiłuj sie nad nami
jeszcze zdążysz poznać
niebieskie polany
Aniele lutowy
zimny do połowy
zostań jeszcze z nami
już puszczają lody
Aniele marcowy
zmiłuj się nad nami
zdążysz jeszcze odwiedzić
niebieskie polany

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Do ostatniej pestki

Na wszystkie strony świata
biegną moje buty
ślad jeszcze tylko
lekko po nich dymi
Sznurówki butne
i do końca czarne
jak krawat nocy
bez gwiazd i księżyca
Po wielu kasach
pieniądze się rozeszły
te zwłaszcza
których nie miałem
Portfel po nich
tak ciekawie pusty
jak studnia bez wody
w której śpi czarny anioł
Do ostatniej pestki
trzeba mocno żyć
Do ostatniej pestki
trzeba mocno żyć
Jak z bicza strzelił
życie się rozchodzi
czasem dorożka
i kieliszek czystej
Głowa pusta
jak dynia jesienna
w której wróble
tylko jeszcze skwierczą
Po wielu kasach
pieniądze się rozeszły
te zwłaszcza
których nie miałem
Portfel po nich
tak ciekawie pusty
jak studnia bez wody
w której śpi czarny anioł
Do ostatniej pestki
trzeba mocno żyć
Do ostatniej pestki
trzeba mocno żyć

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Anioły na poddaszu płaczą

Noc się wpatruje wciąż w twoje oczy
Światła w nich tyle co gwiazdy napłaczą
Świat ma się całkiem ku jesieni
Na pamięć biegnie swoją trasą
Ktoś kamień rzuca w Twoją stronę
Szybę wybija na poddaszu
I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu straszą
Co widzisz jeszcze patrząc bezszelestnie?
Czy niebo mruga znów w twoją stronę?
Nie ma sygnałów w wielkiej ciszy
A może wszystko już skończone
Ktoś kamień rzuca w Twoją stronę
Szybę wybija na poddaszu
I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu straszą
A może my tutaj całkiem zapomieni
Na Ziemi naszej co kaprysem nieba
U studni jak wiadro - dryfujemy
Tam gdzie niczego już dawno nie ma?
Ktoś kamień rzuca w twoją stronę
Szybę wybija na poddaszu
I zimno nawet pod poduszką
Anioły na poddaszu płaczą

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Bieszczacki odjazd

Za oknem
po ogrodzie
pociag jedzie
po ogrodzie
pociąg jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociąg jedzie
drewno wiezie
W ciemnej filiżnace
huśta się śmierć
pobliska gałąź
ręką jej macha
dlatego lustro
jest takie pokreślone
Mimo wszystko piję
czarna herbatę
w czterech ścianach nocy
jest taka mroczna
jak wiersze Trakla
Jest taka mroczna
jak wiersze Trakla
Za oknem
po ogrodzie
pociag jedzie
po ogrodzie
pociąg jedzie
drewno wiezie
za oknem
po ogrodzie
pociąg jedzie
drewno wiezie
na trumny

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Odludzie

Tylko osy mają tutaj banię
Za to każdy ma krótką pamięć
Gałązka - gdy jej staniesz na odcisk
Prostuje się po przejściu nocy
Tutaj strumyk gada do pstrągów
Że coś winne są Panu Bogu
Storczyk tutaj sterczy z ziemi
A ziemia ma wiele kamieni
Ludzie! Tu jest takie odludzie
Że cud opiera się na cudzie
Tutaj trzeba zagrać na trawie
Gdy zapłonie kwiatem dzirawiec
Tutaj dochodzi sie do wniosku
Że pewna epoka się kończy
A tam w dole komputery
Juz wykręcają nam numery
Tutaj dochodzi się do wniosku
Że człowiek coś w sobie skończył
Że człowiek coś w sobie skończył

cofnij        




Stare Dobre Małżeństwo - Leluchów

Wyjedź ze mną dziś jeszcze
Przecież blisko jest dworzec
Wyjedź ze mną natychmiast
Tylko to nam pomoże
W Leluchowie - miła
Czereśnie dziko krwawią
Tam granicy pilnuje
Całkiem wesoły anioł
W Leluchowie - miła
Zaczyna się koniec świata
Tam anioł traci głowę
Z brzozami się brata
Wyjedź ze mną do lata
Przecież jeszcze nie koniec
Schowaj trochę uśmiechu
Na naszą wspólną drogę
W Leluchowie - miła
Czereśnie dziko krwawią
Tam granicy pilnuje
Całkiem wesoły anioł
W Leluchowie - miła
Zaczyna się
koniec świata
Tam anioł traci głowę
Z brzozami się brata
Kiedy będziesz już ze mną
To nikomu nie powiem
Że szczęśliwi byliśmy
Kiedyś w Leluchowie
W Leluchowie - miła
Czereśnie dziko krwawią
Tam granicy pilnuje
Całkiem wesoły anioł
W Leluchowie - miła
Zaczyna się
koniec świata
Tam anioł traci głowę
Z brzozami się brata

cofnij