| cofnij |
Stare Dobre Małżeństwo "Pod wielkim dachem nieba" |
zamknij |
| Stare Dobre Małżeństwo - Imperatyw |
|
Będziemy szli nieprzerwanie W ulewie, skwarze, huraganie Przez chwiejne mosty, grząskie bagna Chaszcze pustynie i mokradła |
e9 C7+ a7 G H7 G C G a7 G H7 | ||
|
Będziemy szli przez zamiecie Przez grudnie, marce, czerwce, sierpnie Upalne lata, mroźne zimy Będziemy szli - nie zawrócimy |
e9 C7+ e9 C7+ a7 G H7 C7+ e9 a7 H7 | ||
|
Z wiarą w następny zakręt drogi Co znów okaże się nie ten W tajne przymierze z Panem Bogiem W naszego trudu jakiś sens |
C G H7 G C D G a7 H7 e9 C7+ | ||
|
Będziemy szli bez wytchnienia Upadający ze zmęczenia Bez gromkich fanfar i okrzyków Bez pozy dumnych wojowników | |||
|
Będziemy szli - wbrew logice Powolnym marszem całe życie Będziemy mówić, że już dosyć I dalej, dalej, dalej kroczyć ... | |||
|
Z wiarą w następny zakręt drogi Co znów okaże się nie ten W tajne przymierze z Panem Bogiem W naszego trudu jakiś sens | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Czekanie na wiosnę |
|
Nie wierz, gdy mówią, że chcemy jedynie Z głodu nie marnieć i ustrzec się chłodu Złe sny uciszamy, by słyszeć wyraźniej Czy na rzece naszej pękają już lody |
h G0 Fis h G D e Fis | ||
|
Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza Rozpali każde już ostygłe słowo Na nowo nazwie, co ponazywane Nadziei znów pozwoli nam skosztować |
C0 e A Fis h e Fis G0 Fis74 Fis7 | ||
|
Tak wciąż uparcie czekamy na wiosnę Schowani w myśli niepokornych kokon Bez strachu patrząc wrogom prosto w oczy Dyktując wojnę fałszywym prorokom | |||
|
Pozorna cisza. Lecz wytrwałość nasza Rozpali każde już ostygłe słowo Na nowo nazwie, co ponazywane Nadziei znów pozwoli nam skosztować | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Koncert |
|
W kołnierz wtulam twarz Chowam się przed miastem Jego cienie złocą w mojej twarzy wąwóz Trzeszczy jak ułamek szkła Mój codzienny niepokój Jak wydostać się z cienia Może wtedy |
H7 e H7 e C G H7 C G a G C G H7 |
Gdyby koncert grać Ten na trąbki i skrzypce Tak, by dźwięki ułożyły się w wiersz Gdyby łyżką światła Rozweselić to wszystko Żeby we mnie zaśpiewało coś też |
C G C G C G H7 e |
|
Rośnie we mnie mgła Jak ze studzien stu Nie wiem, ilu trzeba ksiąg, by ją rozwiać Jedno wiem, że muszę biec Póki sił mi wystarczy Póki tylko ta nuta... Mam ją w sobie! |
Będę koncert grać Ten na trąbki i skrzypce Tan, by dźwięki ułożyły się w wiersz Będę łyżką światła Rozweselać to wszystko Żeby w tobie zaśpiewało coś też | ||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Szczęście |
|
Coś srebrnego dzieje się w chmur dali Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list Myśmy długo na siebie czekali Jaki ruch w niebiosach ! Słyszysz burzy świt? |
C e (G) F C e F G | ||
|
Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień? Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno Ze przed jego blaskiem uchodzimy w cień? | |||
|
Czemuż ono w mroku szuka treści I rozgrzesza nicość i zatraca kres? Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści Oprócz mego lęku, oprócz twoich łez... | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Ciało me wklęte w korowód istnienia |
|
Ciało me, wklęte w korowód istnienia, Wzruszone słońcem od stóp aż do głów, Zna ruchy dziwne i znieruchomienia, Które zeń w śpiewie przechodzą do słów. |
a H7 a H7 e | ||
|
Zna pląsy gwiezdne, wszechświatów taneczność I wir i turkot rozszalałych jazd - Pieśnią jest życie i pieśnią jest wieczność W takt mego serca i nie moich gwiazd ! | |||
|
Gdy wieczór na noc się układa, Zmierzchami tłumiąc purpurowy żal, Bóg, niby z nieba strącona kaskada, W pierś mą uderza i rozdzwania w dal... |
D C D e | ||
|
I drgają w piersi rozdzwonione losy, Bije do głowy rozśpiewana krew, I pieśnią całe ogarniam niebiosy, I ziemię całą widzę poprzez śpiew ! | |||
|
Ciało me, wklęte w korowód istnienia, Wzruszone słońcem od stóp aż do głów, Zna ruchy dziwne i znieruchomienia, Które zeń w śpiewie przechodzą do słów. | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - W zakątku cmentarza |
|
Mają zmarli w niedzielę ten pośmiertny kłopot, Że w obczyźnie cmentarza czują się - bezdomnie - A lubią noc tę spędzać popod mgłą lub popod Wiecznością, co się w jarach gęstwi nieprzytomnie. |
C F C F C F G C F C F G C F C F C F G e a G | ||
|
Maria z Bzówka - wygody wspomina izdebne, Słońce - w łóżku, wiatr w sieni - i ogród macierzyn, Gdzie było tyle w radości uchodzących ścieżyn, A wszystkie takie - trafne i drzewom - potrzebne ! |
F G C F C F F G C F C F C F G F G C | ||
|
Żebrak, co się zadławił na śmierć krztyną chleba - Kijem niegdyś wędrownym obłędnie się babrze W nieodgadle błękitnym - pełnym Boga - chabrze, By zeń dla snu wiecznego wydłubać - źdźbło nieba. | |||
|
Mnich, co po to byt ziemski tłumił bez szemrania, By pędzić żywot wieczny w sposób nienaganny - Kreśli palcem na próchnie list do panny Anny Życząc rychłego w kwiatach - zmartwychwstania. | |||
|
Panna Anna udaje, że jest - w bezżałobie I biorąc na kolana młodą mgłę - pieszczochę - Ukradkiem z pajęczyny tka zwiewną pończochę Dla brzozy, co tkwi boso na kochanka grobie. | |||
|
A opodal - mniej więcej naprzeciw rozstaju, We fraku bezrozumnie skąsanym przez szczura, Na czele kilku cieni żeńskiego rodzaju Nieboszczyk Madaleński - prowadzi mazura. | |||
|
Mają zmarli w niedzielę ten pośmiertny kłopot, Że w obczyźnie cmentarza czują się - bezdomnie - A lubią noc tę spędzać popod mgłą lub popod Wiecznością, co się w jarach gęstwi bezprzytomnie. | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Boże, pełen w niebie chwały |
|
Boże, pełen w niebie chwały, A na krzyżu - pomarniały - Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał, Żem Cię nigdy nie widywał ? Żem Cię nigdy nie widywał ? |
G C D G C D G h C G D G D G | ||
|
Wiem, że w moich klęsk czeluści Moc mnie twoja nie opuści ! Czyli razem trwamy dzielnie, Czy też każdy z nas oddzielnie ? Czy też każdy z nas oddzielnie ? | |||
|
Mów, co czynisz w tej godzinie, Kiedy dusza moja ginie ? Czy łzę ronisz potajemną, Czy też giniesz razem ze mną ? Czy też giniesz razem ze mną ? | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Pożegnanie |
|
la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la |
G D G D Fis G0 h G D Fis G0 Fis | ||
|
Może się spotkamy znów po kilku latach Może właśnie tutaj lub na końcu świata Będziesz wtedy inna - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć jeszcze raz |
h Fis G0 h G D Fis G D Fis h G D Fis | ||
|
Dzisiaj muszę odejść - już mnie nie zatrzymuj Przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło Rozstawiłaś straże wokół moich snów Daj mi wreszcie spokój - dosyć mam już słów | |||
|
la la la... | |||
|
Wrócę tu na pewno, gdy nadejdzie pora Zapamiętaj tylko, co mówiłem wczoraj Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem | |||
|
Wrócę, gdy zrozumiesz - już po kilku latach Może właśnie tutaj będzie koniec świata Będziesz wtedy inne - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć jeszcze raz ... | |||
|
la la la... | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Piosenka dla piosenki |
|
W zachwycie dziewiczym Dzień przebywszy ten To teraz wędrowcze Żeń się z nocką, żeń |
G e G a C D D7 | ||
|
Przy nagim ognisku Weź wyciągnij się I miłuj się z ogniem Dokładając drew | |||
|
Już woda w kociołku Durli durli wrze Ach święta wieczerza Też cudowna rzecz | |||
|
Nad głową wiatr szumi Wiecznie nową pieśń A w tobie cichutko I dlatego wiesz Żeś jej źródłem jest Ona twoim też |
G e G a C D7 C D e | ||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Noc albo oczekiwanie na śniadanie |
|
Ty się pochyl róża-bóg Ty się do mnie pochyl i I na ucho jak kolczyk róża-bóg aAAAaa |
a e a e G a G e | ||
|
Moje ucho ma dzban Z niego pić tylko tobie nikomu A twój kolczyk jak ucho na dzban aAAAaa | |||
|
O modlitwy mnie wabisz O, wabisz, że błysk noża W najpiękniejsze serce kozy aAAAaa | |||
|
Z tobą czystość zachować to gorzej Każdy lew by się spalił już dawno Las popiołu z jego grzywy nic więcej aAAAaa | |||
|
Ty się pochyl róża-bóg Ty się do mnie pochyl we mnie Wytryśniemy jak słońce wytryśnie aAAAaa | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Człowiek człowiekowi |
|
Człowiek człowiekowi wilkiem Człowiek człowiekowi strykiem |
g d F g | ||
|
Lecz ty się nie daj zgnębić Lecz ty się nie daj spętlić | |||
|
Człowiek człowiekowi szpadą Człowiek człowiekowi zdradą | |||
|
Lecz ty się nie daj zgładzić Lecz ty się nie daj zdradzić | |||
|
Człowiek człowiekowi pumą Człowiek człowiekowi dżumą |
a e G a | ||
|
Lecz ty się nie daj pumie Lecz ty się nie daj dżumie | |||
|
Człowiek człowiekowi łomem Człowiek człowiekowi gromem | |||
|
Lecz ty się nie daj zgłuszyć Lecz ty się nie daj skruszyć | |||
|
Człowiek człowiekowi wilkiem Lecz ty się nie daj zwilczyć | |||
|
Człowiek człowiekowi bliźnim Z bliźnim się możesz zabliźnić |
h fis A h H fis A h A h | ||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Gdziekolwiek |
|
Gdziekolwiek jesteś Wyjdź za bramę ! Idź na pola, Słysz wołanie ! To ja wołam |
G a C G a C G a C G | ||
|
Gdziekolwiek jestem, To mnie nie ma. Jest maligna, Bo cię nie ma. Jest pustynia. | |||
|
Gdziekolwiek jesteś, To cię nie ma. Jest maligna, Bo mnie nie ma. Jest pustynia. | |||
|
Gdziekolwiek jestem, Tam ty jesteś Tak jesteśmy Jak milczenie Po tej pieśni. | |||
|
Jak dwa jabłka Na czereśni. | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Błogo bardzo sławił będę ten dzień |
|
Błogo bardzo sławił będę ten dzień, Kiedy na nowo się narodzę, Nawet gdy to będzie śmierci mej dzień, Może jednak narodzę się wcześniej. |
a C G a C G a e G F d G a F G a e G | ||
|
Nie będzie za mną chodził mój cień, Kiedy na nowo się narodzę, Straszny i zwęglony, czarny mój cień; Drzewo gromem rażone w lesie. | |||
|
Spał będę w nocy a nie spał w dzień, Kiedy na nowo się narodzę, Jasny, bez demonów będzie mój sen, Zaś na jawie nie zjedzą mnie pleśnie. | |||
|
Pójdę bezpowrotnie daleko, hen, Kiedy na nowo się narodzę; Wszędzie na miłość głuchy jak pień, Będę w sadach obrywał czereśnie | |||
cofnij        
| Stare Dobre Małżeństwo - Wędrówką życie jest człowieka |
|
Wędrówką jedną życie jest człowieka; Idzie wciąż, Dalej wciąż, Dokąd? Skąd? Dokąd? Skąd? Dokąd? Skąd? |
e G D e G D e | ||
|
Jak zjawa senna życie jest człowieka; Zjawia się, dotknąć chcesz, Lecz ucieka? Lecz ucieka ! Lecz ucieka ! | |||
|
To nic ! To nic ! To nic ! Dopóki sił, Jednak iść! Przecież iść! Będę iść ! |
C G D C G D e | ||
|
To nic ! To nic ! To nic ! Dopóki sił, Będę szedł ! Będę biegł ! Nie dam się ! | |||
|
Wędrówką jedną życie jest człowieka; Idzie tam, Idzie tu, Brak mu tchu, Brak mu tchu ? Brak mu tchu ! Brak mu tchu ! | |||
|
Jak chmura zwiewna życie jest człowieka ! Płynie wzwyż, Płynie w niż ! Śmierć go czeka? Śmierć go czeka ! Śmierc go czeka ! | |||
|
To nic... | |||
cofnij