Rodowód Łodzi                           

 

        Łódź powstała w zaraniu XIV wieku

                                                                          

                                                   HERB ŁODZIA                                                                                               HERB ŁODZIA

                                            z tzw. herbarza witebskiego                                                                                         z roku 1373

 

 

 

                                        W ciągu stu lat była wioską położoną w głębi puszczy. Wchodziła w skład posiadłości biskupów kujawskich, jako osada krańcowa wielkiego klucza wolborskiego. Znajdowała się na południowych krańcach ich rozległych włości. W pobliżu wsi znajdował się trakt łączący Włocławek, łęczycę i Piotrków. Rodziło to nadzieję na poprawę losu mieszkańców.

                               Nazwę swą zawdzięcza najpewniej znakomitemu biskupowi Gerwardowi, który pochodził z rodu Łodziów. Po stu latach w okresie walk z krzyżakami, gdy Wolbórz zyskał na znaczeniu, zaczęło być lepiej w tych stronach. Obok wsi Łodzia, posiadającej prawo niemieckie od roku 1387 , rozciągało się miasteczko o tej samej nazwie, z kościołem parafialnym, samorządem i przywilejami na jarmarki. Mieszkańcy wioski przesunęli swoje domy w jego bezpośrednie sąsiedztwo.  Osada znacznie się powiększyła i wzbogaciła. W lipcu 1423 roku Król Władysław Jagiełło podpisał przywilej lokacyjny miasta z jego dzisiejszą nazwą.

                              Podobna do mnóstwa prywatnych osad rolniczo handlowych w Polsce, ukryta w lasach, była 

" Lodza oppidium" targiem i karczmą dla kilkunastu sąsiednich wiosek w województwie łęczyckim.

Mniejsza czterokrotnie od pobliskich Pabianic i Rzgowa.

                              Biskup zazwyczaj wydzierżawiał swoje łódzkie dobra. Mieszkając stale we dworze, obok miasteczka,

dzierżawcy zyskali przewagę nad burmistrzami i wójtami osady. Pomyślny rozwój przerwały wojny i nieszczęścia, które dotknęły kraj. Pożary i epidemie jakie trawiły miasteczko spowodowały wielki spadek liczby ludności z 75 rodzin w roku 1532 do 190 osób w roku 1793. 

                              Epoka stanisławowska dała mieszkańcom Łodzi ostatni przywilej biskupa znoszący odwieczne powinności i ustanawiający czynsz w pieniądzu jako jedyną formę świadczeń względem właściciela. Ale zanim ta reforma zdołała wejść w życie, przyszedł drugi rozbiór Polski. Po nim miasteczko weszło w skład zaboru pruskiego, a nowi administratorzy odebrali dobra biskupom i zamierzali pozbawić Łódź praw miejskich.

                              Król Pruski odebrał Łódź dotychczasowym właścicielom i uczyniwszy ją własnością państwa brał podatki i wycinał lasy. Wtedy też pojawili się piersi w tych stronach osadnicy niemieccy. Do osad targowych napłynęli w pewnej ilości kupcy żydowscy, liczący na ożywienie się handlu w związku z pruskim osadnictwem. I to zjawisko emigracji zamknęło pięciowiekowy okres istnienia Łodzi, można by rzec przedhistoryczny.

                            Zawierucha wojen napoleońskich szczęśliwie przekreśliła plany prusaków, a powstałe w 1815 roku Królestwo Polskie postawiło Łódź przed nową wielką szansą.  

                           W związku z napływem elementu osadniczego , to właśnie tu na ubogim pograniczu łęczyckiego i sieradzkiego nastąpił silniejszy niż gdziekolwiek rozwój osad rzemieślniczych. Do 1820 roku powstało kilkanaście większych osad włókienniczych, z których na pierwszym miejscu był Ozorków Starżyńskich ( 1811 rok ) i Aleksandrów Bratoszewskiego ( 1818 rok ) .

                          Osadnicy z tych lat to przeważnie biedota. Ale wśród przybyszów byli również ludzie zamożni, liczący na rozwój osad i handlu - głównie kupcy, przędzalnicy i farbiarze. Łodzia licząca sobie w 1820 roku 800 mieszkańców, ciągle jeszcze rolniczo - handlowa, znalazła się w zasięgu zupełnie nowych przeobrażeń gospodarczych. Jako możny i wszechwładny właściciel występuje od 1820 roku państwo. W ramach wielkiej akcji uprzemysłowienia kraju władze rządowe zaliczyły miasto do grupy osad fabrycznych.

                       

 

                                                                                                                        

 

 

                                                Niezwykle inteligentny, pracowity i pełen energii Rajmund Rembieliński , prezes województwa mazowieckiego, zwrócił uwagę rządu na okręg łęczycki i wypracował plan uprzemysłowienia miasteczek rządowych w tych stronach. Obfitość ziemi i lasów, a więc nieograniczone możliwości regulacyjne, tani budulec, mnogość strumieni,a co za tym idzie możność wykorzystania wody bieżącej i napędu wodnego - to warunki, które miały ułatwić urzeczywistnienie wielkiego zamiaru. Rząd przyjął plan Rembielińskiego i wydał szereg dekretów (od 18 września 1820 r.) określając zasady lokacyjne, kompetencje urzędów, rozmiary kredytów państwowych oraz podstawy organizacji wytwórczości i zbytu.

                                               Wśród miejscowości zaliczonym pierwszym dekretem do rzędu obdarzonych przywilejami osad fabrycznych znalazła się Łodzia. Dekret z 1820 roku zezwolił na wytyczenie osady sukienniczej Nowe Miasto ( na południe od Starego Miasta ), a w 1823 roku osady lniano bawełnianej Łódka. Stary trakt piotrkowski, przemianowany w 1823 roku na ulicę Piotrkowską, stał się osią łączącą te trzy osady. W centrum Nowego Miasta wytyczono ośmioboczny Nowy Rynek, przy którym zgodnie z ówczesnymi przepisami zbudowano ratusz i kościół ewangelicki, a przy wszystkich ulicach wznoszono jednakowe domy dla nowych osadników - tkaczy.

 

                                    

          

 

W drugiej osadzie oddalonej o trzy kilometry na południe , po obu stronach ulicy Piotrkowskiej budowano parterowe domy rzemieślnicze, a poprzecznie do niej, wzdłuż rzeki Jasień wytyczono obszerne parcele pod budowę manufaktur.

 

                           Po kilku latach zakwitł w Królestwie Polskim przemysł włókienniczy, a na czoło osad wysunął się rządowy Zgierz znajdujący się na trakcie "fabrycznym" Warszawa - Kalisz.

                          Przybysze z Niemiec, a także terenów zachodnich dawnej Rzeczypospolitej osiedlali się najchętniej tam, gdzie istniały już warsztaty. Masowe osadnictwo sukienników w Zgierzu, sprawiło,że zamieszkiwali tam późniejsi mieszkańcy Łodzia.

                          Łodzia w przeciągu kilku pierwszych lat rozwijała się słabo. I to może skłoniło Rembielińskiego do wzięcia pod uwagę tej osady przy realizacji planu utworzenia ośrodka przemysłu bawełnianego. Dużym nakładem środków materialnych wsparto pracę licznej gromady drobnych tkaczy i prządek oraz kilkunastu obrotnych kapitalistów. Cała ta masa pracowników została osiedlona w Łodzi oddalonej o 10 kilometrów od Zgierza nad wyżej wspomnianym traktem, wzdłuż ulicy Piotrkowskiej i nad rzeczką Jasienią.

                     

 

 

                                       

 

 

                                Małe i wielkie place, bezpłatny budulec, zwolnienia od podatków na sześć lat, udział w zarządzaniu miastem, gwarancje komunikacyjne i kredytowe to najważniejsze przynęty i bodźce rządowe.

                            

                                Łódź, bo takie brzmienie nazwy miasta stało się coraz powszechniejsze rosła w tempie wyjątkowo szybkim. W roku 1826 było w Łodzi 27 majstrów rękodzieła włókienniczego, a po trzech latach liczba pracowników sięga 700 osób a liczba ludności to 4723 osoby w 369 domach. W ciągu 20 lat liczba mieszkańców Łodzi i domów wzrasta czterokrotnie, ilość pracowników fabrycznych dziesięciokrotnie, a produkcji piętnastokrotnie.

                              W 1839 roku Ludwik Geyer uruchomił pierwszą w Łodzi zmechanizowaną fabrykę. Jej maszyny były poruszane przez maszynę parową. Był to nowy etap kariery miasta i początek jego szybkiego rozwoju.

Masowy napływ taniej siły roboczej po uwłaszczeniu chłopów spowodował żywiołowy i niekontrolowany rozwój tak samego miasta jak i jego przedmieść. Równolegle do do zwiększającej się ilości fabryk wzrastała ilość budowanych domów, okazałych kamienic, rezydencji i gmachów publicznych Obok kolonistów nimieckich żyli tu Polacy, Żydzi i Rosjanie ( administracja, wojsko i policja) .                                                                                                                            

 

W roku 1914 miasto liczyło już pół miliona mieszkańców.

Łódź stała się miastem kontrastów. Obok bogactwa istniała bieda a luksusowe kamienice sąsiadowały ze slumsami.

Pomimo tego brak kanalizacji, wodociągów, utwardzonych dróg i innych zdobyczy cywilizacyjnych powodowały iż miasto było zepchnięte na margines wielkich miast europejskich. Tam gdzie w grę wchodziły szybko robione fortuny nikt nie myślał o podstawach bytu i udogodnieniach cywilizacyjnych. Wszystkim rządził pieniądz i jemu było wszystko podporządkowane. Choć trzeba przyznać, że to właśnie bogatym fabrykantom , rodzinom Schejblerów, Grohmanów, Geyerów, Poznańskich, Hejnzlów, Bidermanów oraz innym Miasto zawdzięcza powstanie wielu instytucji finansowych, szkół, szpitali, ochronek, Kasy Chorych a także teatrów i świątyń.

                                 

                                                W 1866 roku zostało uruchomione stałe połączenie kolejowe. W 1869 roku wybudowano i otworzono gazownię miejską, a w 1898 uruchomiono pierwszą w Królestwie elektryczną komunikację tramwajową, a w roku następnym pierwsze kino.

 

 

                         

  

 

 

                                        

Na Starym mieście w Łodzi do niedawna były jeszcze tu i ówdzie drewniane chaty dawnych „łyków” biskupich. Kościółek drewniany z 1768 r. przeniesiony z dawnego centrum miasteczka na teren dawnych „ogrodów” ( dzisiaj ulica Ogrodowa), tu i ówdzie stoją parterowe domy pionierów włókiennictwa.

W sąsiedztwie Katedry i Górnego Rynku wznoszą się kilkupiętrowe „koszary” fabryczne możnych przemysłowców, na ulicy Ogrodowej rzucają się w oczy czerwone mury po fabryce Poznańskiego